Mustique

Mustique

Karaiby i okolice - St. Vicent i Grenadyny

Jest to jedna z mniejszych, ale zarazem bardziej urokliwych wysp Małych Antyli. Wprawdzie Mustique nie jest portem wejścia, ale w ostateczności odprawę można zrobić na lotnisku. Jedynym miejscem przeznaczonym do kotwiczenia jest zatoka Brittania Bay znajdująca się na zachodnim wybrzeżu. Do dyspozycji żeglarzy są liczne boje cumownicze utrzymywane i konserwowane przez władze portowe – spokojnie można na nich stać po uregulowaniu niemałej opłaty wynoszącej 200EC (70 USD) za jacht do 70 stóp długości za trzy kolejne noce postoju. Nieopodal pirsu promowego znajduje się kultowy klub „U Bazyla”, będący połączeniem restauracji czynnej od rana, baru i klubu nocnego z muzyką na żywo. Szczególnie warto zatrzymać się na Mustique w środę – wtedy „U Bazyla” jest wieczór z muzyką reggae graną na żywo i z tańcami do późnej nocy. Cała impreza zaczyna się około godziny 1900 – grillem typu „szwedzki stół” - wstęp 45 USD/os, ale około 2130, po zakończeniu grilla, można wejść do klubu, uiszczając opłatę 6 USD/os.
Mustique jest wyspą w całości prywatną, liczne rezydencje (m.in. Mick Jagger) są rozrzucone pośród gęstej roślinności wyspy. Przyjemny, kilkugodzinny spacer można odbyć, idąc drogą w kierunku północnym, zahaczając o uroczą osadę miejscowych rybaków i pracowników utrzymujących porządek na wyspie – polecam wypicie zimnego piwa w knajpce „Hilltop” z pięknym widokiem ze szczytu wzniesienia – następnie w kierunku lotniska i powrót do zatoki. W Britannia Bay poza pięknymi rafami, dostępnymi zarówno dla nurkujących z butlami jak i w ABC, można wybierać pośród tysięcy dużych (15-35 cm) muszli, których tysiące zalegają na plaży. Wszystkie te muszle posiadają mały otworek, dzięki któremu zostały z nich usunięte i trafiły na stół, zamieszkujące je ślimaki – mimo to uważam, że są to jedne z piękniejszych pamiątek z Karaibów.